Zmysłowo!

Ta zakładka ma na celu przybliżenie Wam tego, w jaki sposób postrzegam otaczający mnie świat. Zapraszam Was do świata według Scarlett.

A pokażę go Wam w myśl pięciu zmysłów. A co!

Jeśli chodzi o zmysł wzroku… Jestem wzrokowcem, dlatego też najbardziej doświadczam świat właśnie poprzez mój wzrok oraz interpretację tego, co widzę.
Tak też kocham:
- patrzeć na niecodzienne jak dla mnie zjawiska, np. zając w moim ogrodzie, który pojawia się nie wiadomo skąd, ptaki przysiadające na parapecie…
- obserwować niebo, zarówno w dzień jak i w nocy, także wszelkie zjawiska jak zaćmienia, zachody, wschody i perseidy nie są mi obce,
- patrzeć w uśmiechnięte oczy,
- widzieć to, czego nie dostrzegają inni, np. jakieś niuanse odnośnie zachowań różnych osób,
- patrzeć na ogień, dlatego też świeczki są nieodłącznym elementem wystroju w moim domu,
- oglądać tatuaże,
- patrzeć na piękne i pewne siebie kobiety,
- widok dzieci,
- patrzenie na igłę podczas pobierania krwi (jakieś zboczenie^^),
- obserwować lekarzy w pracy, pogotowie w akcji,
- obserwować dym papierosowy, który może przybierać przepiękne kształty,
- gorące dni i spoglądanie na powietrze, które wtedy drży,
- wznoszące się bąbelki w szampanie,
- wystające obojczyki, takie charakterystyczne dziurki przy kostkach (fetysz stóp?!),
- odwiedzać nowe miejsca, zabytki,
- patrzeć na ludzi, którzy robią coś wspólnie, np. gdy wszyscy śpiewają na koncercie, albo skaczą, względnie wykonują pracę w grupach,
- gdy widzę, że ktoś słucha mnie z uwagą,
- kształtne czaszki :D od razu widać, że miałam być lekarzem ;)
- patrzeć na mężczyzn, szczególnie tych przystojnych w nieoczywisty sposób; ponadto jestem amatorką tego miejsca, w którym kołnierzyk od koszuli jest lekko rozchylony, mogłabym to nazwać okolicami mostka, ale w zasadzie wszystko tu ma znaczenie, począwszy od dobrej jakości koszuli ;)
- widzieć ostro, z racji mojej krótkowzroczności ;)
- patrzeć na samoloty,
nienawidzę:
- gdy coś wpada mi do oka,
- patrzeć w dół, bo mam lekki lęk wysokości,
- ciemności,
- patrzeć na pioruny,
- lasu i rwących potoków, jakoś przeraża mnie ich ogrom i siła,
- patrzeć na osoby płaczące, bo w zasadzie nigdy nie wiem co w takich sytuacjach powiedzieć,
- oglądać filmów, w których bohater się topi… z wiadomych względów,
- ruszających się odnóży pająka.
 
Jeśli chodzi o smak, będzie trudniej, bo lubię wiele rzeczy, których nie ma sensu wymieniać. Wymienię kilka.
kocham:
- marynowany imbir,
- wasabi,
- sos czosnkowy,
- Maggi,
- kosztować nowe drinki,
- szpinak i pietruszka (szczególnie w koktajlach),
- ziołowe herbaty,
- bób.
nienawidzę:
- miodu,
- soków warzywnych,
- mleka i jego przetworów, ale to wszystko przez nietolerancję laktozy.

Pora na węch!

kocham:
- aromat kawy,
- męskie perfumy, damskie też,
- zapach benzyny, wszelakich lakierów i farb,
- zapach wydzielany przez spalone zapałki,
- zapach słońca na skórze,
- proszki do prania, płyny do płukania,
- specyficzny zapach szpitala,
- fakt, że każde miejsce ma swój zapach, każde biuro, ulica, kościół, uczelnia,
- zapach po deszczu,
- zapach kosmetyków.
nienawidzę:
- zapachu niektórych kwiatów, które są duszące (też kłaniam się tutaj ku alergii),
- zapachu kapusty, cebuli,
- brudu, kurzu.
 
A słuch?
kocham:
- dźwięki jakie wydaje osioł :D
- muzykę, muzykę, muzykę,
- komplementy,
- słuchać ciętych ripost,
- oklaski,
- dźwięczność śmiechu,
- dźwięk syren, szczególnie w przypadku chociażby godziny W, wprawia mnie to w podniosły nastrój,
- ludzi mówiących pięknie po polsku, ale niekoniecznie w wydaniu ą, ę,
- głębokie głosy męskie,
- gdy ktoś wypowiada moje imię,
- odgłos bicia serca,
- trzeszczenie śniegu,
- brzmienie języków: francuski, hiszpański, angielski, rosyjski,
- język medycyny i prawa (mają swój charakter),
- słuchać ludzi z pasją.
nienawidzę:
- gdy się tłucze kotlety, bo zawsze skaczę wraz z mięsem ;)
- kapania wody,
- języka niemieckiego (tam każde słowo brzmi… no jak dla mnie, to po prostu nie brzmi),
- gdy marker lub kreda piszczą po tablicy (o jak dobrze, że te czasy już za mną!),
- gdy ktoś strzela palcami,
- brzęczenia owadów,
- głośnych organów, dzwonów, brrrr.
W kwestii dotyku…
kocham:
- gdy ktoś dotyka moje włosy,
- dotykać kwiaty, zwierzęta,
- gdy dziecko włoży swoją małą łapkę w Twoją dłoń, urocze uczucie.
nienawidzę:
- jak ktoś się o mnie ociera w autobusie!!!
 
To chyba tyle. Widzę teraz, że dotykowcem specjalnie nie jestem ;) No nic… Ale już wiecie w przybliżeniu, co mnie irytuje, a co nie ;) Może w przyszłości ta lista się powiększy.

 

4 comments on “Zmysłowo!

  1. Ale mnie zaszokowałaś! Jak można lubić zapach szpitala??? Rozumiem, że każde miejsce ma swój niepowtarzalny, nie do podrobienia zapach, i to jest fajne. Ale nie w przypadku szpitala, robi mi się od niego niedobrze.
    Co do ocierania się w autobusie też tego nienawidzę, a już nie cierpię tego, że ktoś siedzący obok mnie sobie ucina drzemkę i leci na moje ramię. Co ja poduszka?
    Uważam, że prawo jest fascynującą dziedziną, specyficzny język i w ogóle kultura – tak to określę. Miałam zajęcia z prawnikami i były bardzo ciekawe.
    Ludzie z pasją są wspaniali. Też lubię takich osób słuchać. A co do ciętych ripost – no wiadomo, że wywołują śmiech i radość, jeśli nie dotyczą nas samych xD albo i czasami nawet jeśli nas dotyczą ;D.

    1. Jestem trochę specyficzna :D Stąd ten zapach szpitala ;)

      Na mnie jeszcze nikt nie zasnął w autobusie. Spróbowałby!!! :D

      Masz rację, prawo zawsze mi się kojarzy z elegancją i kulturą języka, której dzisiaj tak często, w wielu dziedzinach brakuje. Przed chwilą akurat weszłam na jakąś stronę, a tam był dział „propozycje książkowe dla Ciebie” i same kodeksy wybrali :D Nie wiem jakim kluczem się posługiwali, bo ja o prawie już sto lat nic nie szukałam w Internecie… Ale widocznie chcieli mi przypomnieć jaki ten język jest przeze mnie lubiany i o tym, że miałam odpisać na Twój komentarz ;)

      Kiedyś nie lubiłam jak ktoś rzucał we mnie ciętymi ripostami, ale teraz takich ludzi bardzo cenię. Jednak znaleźć ciętą ripostę i to szybciutko… wcale nie jest tak prosto ;) Inteligentni ludzie!

  2. Z zapachem szpitala naprawdę mnie zagięłaś xD. Szczęściara z Ciebie, skoro nikt na Tobie nie zasnął w autobusie, bo mi to się parę razy zdarzyło niestety. Chyba mam wygodne ramię xD. Co do prawa i ciętych ripost – zgadzam się z Tobą całkowicie. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.