Trzy, dwa, jeden…!

Dostałam wczoraj zaskakującą wiadomość od bliskiej koleżanki. Ni z tego ni z owego stwierdziła, że powinnam pisać bloga. Moja reakcja? „Ej! Przecież ja się kompletnie do tego nie nadaję!” Choć jak to u każdej Scarlett, inna strona mojego emocjonalnego medalu została mile połechtana i w duszy krzyczałam „tak! tak! tak! to jest to!”. Wreszcie pomyślałam, […]