Czasem dobrze się pośmiać z optymistów ;)

Zdziwieni? Że ja również się śmieję optymistów? A otóż i to. Bo przecież najlepiej śmiać się z samego siebie A że Łukasz, Pamiętnikarz (swoją drogą polecam Wam jego bloga po raz kolejny:  http://naplaneciezwanejziemia.blog.pl/ ), pożyczył mi swój optymizm i mam go powiększyć tysiąc razy (!!!), to robię w tym kierunku pierwszy krok Polecam Wam kilka […]

Jeszcze nowy rok się nie zaczął, a ja już wiem, że nie uda mi się rzucić palenia…

Stęskniłam się za pisaniem i za przekazywaniem dobrej energii, także oto jestem Drogi Pamiętnikarzu… Nadal jestem w szoku, że (pozwolę sobie zacytować) „w moich słowach można znaleźć wskazówki do bycia szczęśliwym” I jak Cię tu teraz nie zawieść?! Dziękuję Wam też za życzenia śwąteczno-noworoczne. Oby się spełniły! Jeśli zaś chodzi o czas okołoświąteczny… Był bardzo udany. […]

Od rana mam genialny humor!

Czy ja przypadkiem wczoraj wieczorem zawodziłam jak to tęsknię za dawnymi czasami…? Czy myślałam o facecie, który milczy? Było coś, no nie? I może nadal zastanawiałabym się dlaczego mam takiego pecha, gdyby nie chłopak, który dzisiaj do mnie z rana napisał. Myślę, że nie będzie zły, jeśli wkopiuję tutaj jego wiadomość. Uwaga. Zaczynam. Żeby nie […]

Narzekająca optymistka i jej ody do ludzkości

Wstałam. Obolała. Niewyspana. Gdzieś kwiczy jakiś kot. Jaki kot?! Ach, to moja mała sąsiadka się obudziła… Za oknem mokro i zimno. Jeszcze telefon mi się rozładował. Cukier chciałam włożyć do lodówki. Mam dostać dzisiaj okres. I data na kalendarzu krzyczy TRZYNASTY! I co z tego, że nie piątek… I tak źle się kojarzy. Co ja […]

Coś się wdzięczy, coś się mieni. Złote dary tej jesieni. Złote liście, piękny las. Napawaj się, celebruj, to jest Twój czas.

Niegdyś w jesieni widziałam tylko deszcz, krótsze dni, lodowate noce, deszcz, kałuże, deszcz, jeszcze więcej deszczu, zbliżającą się zimę, szarość, burość i nijakość. Jesień była też taką porą w szkole, czy na studiach, kiedy zbytnio nic się nie działo. Zdarzały się jakieś kartkóweczki, kolokwia, ale były dość sporadyczne. Były podawane wytyczne, harmonogramy, ale przez nikogo […]

Czy to jawa? Czy to sen?

Spałam około trzech godzin, ale chyba się wyspałam. Nie wiem, jeszcze nie porozmawiałam ze sobą na ten temat. Zobaczymy wieczorem, czy nadal będę produktywna, czy już trochę mniej. A dzisiaj na słodkie lenistwo nawet nie mam czasu… Może to i dobrze. Dziś historia jakich wiele, ale zawsze miło łudzić się, że akurat ta twoja jest […]