Jeszcze nowy rok się nie zaczął, a ja już wiem, że nie uda mi się rzucić palenia…

Stęskniłam się za pisaniem i za przekazywaniem dobrej energii, także oto jestem Drogi Pamiętnikarzu… Nadal jestem w szoku, że (pozwolę sobie zacytować) „w moich słowach można znaleźć wskazówki do bycia szczęśliwym” I jak Cię tu teraz nie zawieść?! Dziękuję Wam też za życzenia śwąteczno-noworoczne. Oby się spełniły! Jeśli zaś chodzi o czas okołoświąteczny… Był bardzo udany. […]

Przedświąteczne zawirowanie życzeniami okraszone :)

Z racji tego, że dostaję prezenty przez cały rok, tym razem otrzymałam piękny, elegancki organizer na rok 2016. Taki profesjonalny, w sam raz na nowy początek. I w zasadzie, niczego mi więcej nie potrzeba. Tak, zdecydowanie jestem w takim momencie swojego życia, że nie czekam na żaden happy end, tylko na szczęśliwy początek. Oczekiwanie te […]

Quo vadis?!

Kilka dni temu śmieszył mnie szczyt, na którym debatowano nad zatrzymaniem zmian klimatycznych, bądź ich spowolnieniem. Wiecie, tak aby zapobiec topnieniu lodowców, by obniżyć temperaturę… Powodzenia… I dzisiaj podobna tematyka znów do mnie powróciła. Mianowicie, obejrzałam film „Lucy”. Musiałam, bo cały czas pamiętałam jego świetny plakat i te boskie, niebieskie oczy mojej imienniczki (Scarlett Johansson). […]

Zapraszam do Krainy Scarlett :)

Jak widzicie, postawiłam na zmiany. Dzięki Wam. Wielu blogerów pracuje nad swoim małym poletkiem pracy. Postanowiłam więc uczyć się od najlepszych. I jest tutaj…Trochę bardziej vintage. Bardziej przejrzyście. Kobieco? Z resztą… wiecznie coś mi na tym blogu nie pasuje I podziwiam Was, kiedy piszecie mi, że przeczytaliście coś jednym tchem, czy uważacie, że świetnie piszę. […]

Scarlett i jej przypadki. Za jakie grzechy…

Pisząc ten tekst stwierdziłam, że zrobię sobie przerwę i obejrzę film pt. „Za jakie grzechy, dobry Boże”. Nie żałuję. Fenomenalny! Zaśmiewałam się do łez. A stereotypy w nim zawarte, są epicko pokazane. No i zawsze jest nadzieja, że można się dogadać, choćby z pozoru wyglądało to na mission impossible Ostatnio długo zastanawiałam się nad tym […]

Gorszy dzień?

A może lepszy… bo wreszcie zaczynam mówić o ważnych rzeczach, które we mnie siedzą tak strasznie głęboko, że nikt nie jest w stanie ich dojrzeć. Pamiętacie tych dwóch od maili? Wtedy zaczęłam się zastanawiać, czy może ja naprawdę jestem zbyt chamska, czy może rzeczywiście narobiłam wokół siebie tyle złego, że nie da mi się w […]

Taksówkarz? Barman? Fryzjer?

Podobno ci powyżsi, to najlepsi terapeuci Oprócz samych terapeutów, oczywiście. I najbliższych nam osób, które jednak zawsze będę stawiała na pierwszym miejscu. Ileż to razy właśnie najbliższa rodzina czy przyjaciele wyprowadzali mnie z dołków i wprawiali w dobry humor… Nie sposób zliczyć. Jednak czasem każdy z nas jest w nastroju nieprzysiadalnym. Cóż to za nastrój? […]

Zniesmaczenie. Level hard.

Wstałam rano. Wcześnie rano, bo o 4:00. Wstałam na pewnych nogach!!! Po raz pierwszy od prawie miesiąca widzę jakiś postęp. To oczywiście skończyło się łzami. Łzami szczęścia. Zrobiłam kawę. Siadłam przed laptopem. Grzegorz wreszcie sprawił, że mogę być tutaj z Wami. I o ile kiedyś twierdziłam, że Grześki są fajne, zmieniam zdanie. Te kilka dobrych […]