Scarlett szuka męża? Czyli chwila refleksji nad tym i owym. I nad tamtym też.

Będzie długo. O wszystkim, lecz nie o niczym, jak to zwykłam mówić. A będzie długo i dygresyjnie, ponieważ najprawdopodobniej wrócę tutaj po Dniu Zadusznym, a i wtedy nie wiem jak będzie wyglądała moja przygoda z laptopem, bo już jedną stopą będę wyjeżdżała (wiadomo, wyjazd z całą feerią sprzętu elektronicznego, nie byłby tym samym, co długie […]

Znalazłam piękną jesień!

Wczorajszy dzień przeżyłam dokładnie tak jak chciałam i dokładnie tak jak planowałam. Maksymalnie wykorzystane 24 godziny i nawet znalazł się czas na krótki spacer. Zero kłótni, niedomówień, cichych dni. Tylko wiosna w sercu i jesień dookoła. Pozdrawiam Was i czerpcie osławionej witaminy D jak najwięcej! A jeśli nie możecie się wyrwać choć na minutkę (na […]

„Ja, anielica”

Tytuł przewrotny, bo to kolejny tom po „Ja, diablica”, który połykam z prędkością światła. A jeśli chodzi o mnie i o to czy jestem aniołem…? Bynajmniej. Nawet ktoś niedawno, na chwilę poznany i na chwilę spotkany, powiedział, że coś we mnie jest z aniołka, ale widać też, że pod tymi białymi piórkami tlą się iskierki […]

Miało być o czym innym, ale życie sfalsyfikowało moje zamiary…

Gdybym była dawną sobą… ryczałabym przez kilka dni, kolejne kilka rozwalałabym meble, a po wszystkim poszłabym się napić. Nie no, bez przesady, ale jeśli nie robiłabym powyższych rzeczy, to zapewne tak bym się wewnątrz czuła, jakbym je robiła. Jednak mamy do czynienia z nową Scarlett. W ogóle: Scarlett. Bo przecież Scarlett jest stosunkowo młodą wersją […]

Grześki to fajne chłopaki! Na swój sposób…

Czasem mam wrażenie, że nasze imiona, to nie tylko zwykły ciąg liter, ale wręcz z góry określają nasze cechy charakteru, czy też temperamentu… Na przykład taki Grzegorz. Uwierzcie, wszystkie Grześki mojego życia były takie same. Pewne siebie, czasem aroganckie, w gorsze dni były zamknięte w sobie. Pozerzy. I w dodatku nieodpowiedzialni. Na swój sposób inteligentni, […]

Miszmasz… w głowie mam. (radzę ten tytuł zaśpiewać na nutę: „Scarlett”…)

Dziwnie jest. Jakby Wam to wytłumaczyć… Wyobraźcie sobie, że jest miejsce, do którego przysięgliście sobie, że nie wrócicie, choć jest ono dla Was niewątpliwie ogromną szansą na przyszłość. Szansą na rozwój, karierę, spełnienie. Szansą… na wszystko. Choć są tam ludzie, którzy nieźle zaszli Wam za skórę. I z tych emocji, właśnie te ostatnie, negatywne, przeważają. […]

I znów się powymądrzam… ;)

Skoro wczoraj był Dzień Edukacji Narodowej, to spróbuję dopasować się do tego klimatu. Nie żebym wcześniej o tym zapomniała… Nawet śmiałam się sama do siebie, że chociaż ja zapamiętałam niektórych nauczycieli bardzo dobrze, to obawiam się, że oni mnie nie Ale taki już mój urok, bądź jego brak I tak oto powstało moje autorskie dziesięć […]

Narzekająca optymistka i jej ody do ludzkości

Wstałam. Obolała. Niewyspana. Gdzieś kwiczy jakiś kot. Jaki kot?! Ach, to moja mała sąsiadka się obudziła… Za oknem mokro i zimno. Jeszcze telefon mi się rozładował. Cukier chciałam włożyć do lodówki. Mam dostać dzisiaj okres. I data na kalendarzu krzyczy TRZYNASTY! I co z tego, że nie piątek… I tak źle się kojarzy. Co ja […]

Coś się wdzięczy, coś się mieni. Złote dary tej jesieni. Złote liście, piękny las. Napawaj się, celebruj, to jest Twój czas.

Niegdyś w jesieni widziałam tylko deszcz, krótsze dni, lodowate noce, deszcz, kałuże, deszcz, jeszcze więcej deszczu, zbliżającą się zimę, szarość, burość i nijakość. Jesień była też taką porą w szkole, czy na studiach, kiedy zbytnio nic się nie działo. Zdarzały się jakieś kartkóweczki, kolokwia, ale były dość sporadyczne. Były podawane wytyczne, harmonogramy, ale przez nikogo […]